ZAINSPIRUJ SIĘ
Aleksandra Pietras
- 2025-01-22
- 3 MIN. CZYTANIA

HF, IT Infrastructure Manager
Dlaczego zdecydowałam się zostać mentorką w Sky High Academy?
Jestem mamą dwójki cudownych, choć czasem dających w kość dzieci. Dzięki nim nauczyłam się wielu rzeczy – zdobyłam masę życiowej mądrości, praktycznych trików i sposobów na ogarnięcie codziennych wyzwań. Czuję, że mogę się tym podzielić z innymi mamami, które dopiero wchodzą w ten świat i potrzebują wsparcia.
Moje BIO
Od zawsze byłam ciekawa świata i łatwo nawiązywałam kontakty z ludźmi. Pomaganie innym daje mi energię do działania i ogromną satysfakcję! Studiowałam 5 lat na FU Berlin, potem 2 lata na UE Kraków – zawsze szukając sposobu, by połączyć moją pasję do języka niemieckiego, nowych technologii i wspierania ludzi.
W LGBS pracuję już prawie 10 lat (w lipcu 2025 stuknie dekada!). Przez wiele lat byłam Team Leaderem i zawsze zależało mi na tym, by mój zespół czuł się doceniony, zmotywowany , dysponował potrzebnymi im narzędziami i miał poczucie sprawczości. To dla mnie bardzo ważne – i właśnie to chciałabym wnosić jako mentorka.
Nie mam jednego konkretnego hobby, bo lubię różne rzeczy. Ale od 2015 roku medytacja i praktykowanie wdzięczności stały się dla mnie sposobem na wewnętrzny spokój i samoakceptację. Moje motto? Miłość do siebie i samoakceptacja to klucz do budowania dobrych relacji z innymi.
W 2022 roku prowadziłam nawet w LGBS krótki program „21 Dni do Szczęścia”, inspirowany właśnie tym podejściem. Uwielbiam też wystąpienia publiczne – choć poza LGBS nie miałam jeszcze wielu okazji, żeby się w tym rozwijać. To coś, co chciałabym zgłębić w przyszłości.
Poza tym jestem totalną domatorką – uwielbiam ogród, sadzenie, przesadzanie i zmienianie przestrzeni. Obecnie moja rodzina mierzy się z dużymi wyzwaniami, ale mam wokół siebie niesamowite wsparcie. Chcę się tym dzielić – dawać innym pozytywną energię, wspierać, motywować. Świadomość, że ktoś dzięki mnie czuje się choć odrobinę lepiej, to dla mnie największa nagroda.
Czym chcę się podzielić z mentee?
Moja codzienność jako aktywnej zawodowo mamy nauczyła mnie kilku przydatnych trików, które pomagają okiełznać poranny chaos – od pospiesznego ubierania maluchów po ostatni gryz śniadania przed wyjściem. Chętnie podzielę się sprawdzonymi sposobami na to, jak w natłoku obowiązków – między rotawirusem a deadlinem – znaleźć przestrzeń na własne potrzeby, nie zatracić siebie w tej codziennej gonitwie i czerpać radość zarówno z macierzyństwa, jak i pracy. Wierzę, że dzięki małym zmianom można odnaleźć balans, który daje satysfakcję i spokój. Chciałabym też podzielić się pozytywną energią i dodać otuchy wszystkim mamom, które codziennie łączą tak wiele ról.
